Jedenasta róża

Próbowaliśmy iść razem,
Ale noc stawała się coraz ciemniejsza
Myślałem, że byłaś przy mnie,
Ale kiedy wyciągnąłem rękę — odeszłaś
Czasami słyszę jak mnie wołasz 
Z jakiegoś zapomnianego i odległego wybrzeża
~Red, Hymn For The Missing

Byłem niezwykle blisko. Wreszcie ruszyłem się z miejsca. To było jedyne, co mogłem zrobić. Zacząć żyć od nowa. Wydostać się stąd i zacząć żyć na nowo. Nawet jeśli bez niej. Bez mojej Alice.
Po długich przemyśleniach zrozumiałem jednak, że ona właściwie żyje. W moich wspomnieniach, w moim umyśle, w moim sercu. W mojej miłości.
Byłem w stanie bez niej żyć, jeżeli tylko zechcę. Ale nie chcę żyć sam. Nigdy o niej nie zapomnę. Zawsze będę o niej pamiętał.

~ℛ~

Leżeliśmy na jej łóżku. Była we mnie wtulona. Bawiłem się jej włosami. Panowała cisza. A przynajmniej do momentu, kiedy jej nie przerwała:
— Co byś zrobił, gdybyś się zakochał? 
— Powiedziałbym tej osobie, co do niej czuję, gdy byłbym gotowy.
Tylko że ja nigdy nie będę gotowy, by jej to powiedzieć. Zawsze będę ukrywał swoją miłość do niej. Będę patrzył, jak się zakochuje w innym mężczyźnie niż ja, będzie się z nim zaręczała, wyjdzie za niego. Będę tylko obserwatorem, przyjacielem, który będzie się usuwał na bok, by im nie przeszkodzić w dalszym życiu. A ona będzie mnie prosiła tylko o rady, aż w końcu o mnie zapomni. 
— A jesteś w kimś zakochany?
— Jest taka jedna. Ale nie znasz jej. To moja przyjaciółka. Znamy się od paru lat.
— Zaraz, chwila. Przyjaciółka? — Usiadła i popatrzyła na mnie. — Danielu Wilkinson, czy ty mnie zdradzasz? 
— Nie bądź głupia, przecież wiesz, że nie mógłbym cię zdradzić. 
— Czuję się zazdrosna.

Obudziłem się ze śmiechem. Czasem to jak udawała głupiutką, mnie rozczulało i rozśmieszało. I to jej kręcenie nosem, gdy była zła. To było po prostu urocze. Choć nie powiem, często żartowałem z niej. A to mówiłem, że zaczynają jej rosnąć królicze uszy albo że idę po marchewkę, bo chyba jest głodna. Zawsze wtedy okładała mnie poduszką albo pięściami. 
Przetarłem załzawione od śmiechu oczy i zacząłem ruszać dalej. Im bliżej wyjścia byłem, tym robiło się jaśniej, więc nie potrzebowałem już latarni ani świecy, by cokolwiek widzieć. 
Przechodziłem właśnie obok różnych komód z niepotrzebnymi rzeczami, na których stały różne zdjęcia, wazony. Podszedłem do jednej z komód. Stało na niej zdjęcie, ukazujące mnie i Alice. Tym razem to, na którym ona siedziała na krześle, a ja, położywszy dłonie na jej barkach, stałem za nią. 
Przed zdjęciem leżała róża. Przedostatnia, jedenasta, która zaszczepiła we mnie nadzieję i  podekscytowanie. Już niedługo. Jeszcze tylko chwila.

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Już niedługo. Już tak blisko. Zaraz ostatnia róża i koniec opowiadania. Będę płakać. Niby chce już koniec, a tak naprawdę ciężko będzie się pożegnać 😕

      Jedenasta róża odnaleziona. Jeszcze jedna.

      Marchewka? Ej! Narobiłaś mi ochoty!
      Lecę po marchewkę i czekam na następny!

      Do następnego!

      Alessia

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie kończ opoooo :C
      Chcę tego, ale tego nie chcę
      Niezdecydowana baba.
      Aaaaa!
      Hymn for the missing!
      Kckckckc❤

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Właściwie chcę koniec, ale tak jakby go nie chcę, więc kompromis! Zrobisz drugą część! 😂

      Cudowny ❤

      Jeszcze ostatnia róża i koniec tej zagadki. Taka ulga, że wreszcie się dowiem, o co chodzi, ale też nie chcę końca. Musi być druga część. Musisz ją napisać. Ja tego nie przeżyje.

      Czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością. Będzie happy end? Ja nawet nie wiem czego mam oczekiwać!

      Shrew ❤

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Znowu na końcu cio?
      Ranisz moje uczucia przyjacwelu 😿

      No trudno...
      I tak skomentuję 😺

      Daniel chce zacząć życie od nowa i nie chce.
      W pewnym sensie go rozumiem, ale jestem taka,
      (jakby to określić...) że bym nie potrafiła bez kogoś tak ważnego żyć.
      Więc nie powiem, to byłoby coś naprawdę... godnego podziwu, ale według mnie zbyt przykre.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Druga róża

Piąta róża

Pierwsza róża